Aga Buczma i Wylęgarnia Talentów

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Aga Buczma i Wylęgarnia Talentów Jako Aga Buczma prowadzę psychoterapię pod superwizją — online i w Tczewie. W Wylęgarni Talentów tworzę coaching, warsztaty rozwojowe i wyprawy. Potem wybór.

Najpierw świadomość. Później zmiana.

𝐙𝐚𝐜𝐳ęł𝐨 𝐬𝐢ę 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐢𝐧𝐧𝐢𝐞. 𝐎𝐝 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐧𝐚 𝐋𝐢𝐧𝐤𝐞𝐝𝐈𝐧 𝐨 𝐧𝐚𝐣ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢𝐞 𝐬ł𝐨𝐰𝐨.Pomyślałam: ja mam swoje.𝐩𝐨𝐖𝐨𝐥𝐧𝐨ść.Bo w powo...
07/10/2026

𝐙𝐚𝐜𝐳ęł𝐨 𝐬𝐢ę 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐢𝐧𝐧𝐢𝐞. 𝐎𝐝 𝐩𝐲𝐭𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐧𝐚 𝐋𝐢𝐧𝐤𝐞𝐝𝐈𝐧 𝐨 𝐧𝐚𝐣ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐬𝐤𝐢𝐞 𝐬ł𝐨𝐰𝐨.

Pomyślałam: ja mam swoje.

𝐩𝐨𝐖𝐨𝐥𝐧𝐨ść.
Bo w powolności jest wolność.

𝐩𝐨𝐌𝐨𝐜.
Bo pomoc nie musi odbierać mocy. Może ją przywracać.

Potem przyszła 𝐮𝐖𝐚ż𝐧𝐨ść.
Bo uważność mówi też: jesteś ważna. Jesteś ważny.

I 𝐳𝐚𝐂𝐡𝐰𝐲𝐭.
Bo czasem trzeba się zatrzymać, żeby w ogóle go poczuć.

No i dobrze. Miała być niewinna zabawa słowami. 😄

Tylko że zapisałam je obok siebie:

𝐳𝐚𝐂𝐡𝐰𝐲𝐭 → 𝐮𝐖𝐚ż𝐧𝐨ść → 𝐩𝐨𝐌𝐨𝐜 → 𝐩𝐨𝐖𝐨𝐥𝐧𝐨ść

Popatrzyłam na nie jeszcze raz.

I pomyślałam:

𝐖 𝐦𝐨𝐫𝐝ę 𝐣𝐞ż𝐚. 𝐏𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐞ż 𝐣𝐚 𝐰ł𝐚ś𝐧𝐢𝐞 𝐫𝐨𝐳𝐩𝐢𝐬𝐚ł𝐚𝐦 𝐩𝐫𝐨𝐜𝐞𝐬 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐲. 😂

Najpierw zobaczyć to, co jest.
Potem naprawdę zauważyć siebie.
Odnaleźć swoją moc.
I ruszyć.

Niekoniecznie szybciej.

𝐁𝐚𝐫𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣 𝐰 𝐬𝐰𝐨𝐣ą 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧ę.

I tak oto pytanie o najładniejsze polskie słowo skończyło się tym, że mam coś, co chyba zostanie ze mną na dłużej.

A miało być tylko jedno słowo. 😄

𝐀 𝐓𝐰𝐨𝐣𝐞? 𝐉𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐬ł𝐨𝐰𝐨 𝐦𝐚 𝐝𝐥𝐚 𝐂𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞?

foto: z zamierzchłych czasów autorstwa Katarzyna Gapska psychoterapia i fotografoterapia❤

„𝐔𝐫𝐚𝐭𝐮𝐣 𝐠𝐨!” — powiedziała Zuzia i poszła do szkoły.A ja zostałam z zadaniem, którego zdecydowanie nie miałam w planie.A...
05/10/2026

„𝐔𝐫𝐚𝐭𝐮𝐣 𝐠𝐨!” — powiedziała Zuzia i poszła do szkoły.

A ja zostałam z zadaniem, którego zdecydowanie nie miałam w planie.

Ale od początku.

Rano. Prawie dziewiąta. Idziemy z Zuzią do szkoły. Wyszłyśmy za późno, więc skupione jesteśmy na jednym: zdążyć.

Przechodzimy przez ulicę.
— Mamo, tam leży nietoperz.

Odwracam się, ale niczego nie widzę.
Sprawdzę, jak będę wracać.

Przed wejściem do szkoły słyszę jeszcze:
— Uratuj go!

No więc wracam.

I przyznam się Wam, że trochę mam nadzieję, że sprawa już się rozwiązała. Że jednak wszystko z nim dobrze i sobie odleciał. Albo że to w ogóle nie był nietoperz.

Kuraki!!
Jest!
I żyje!

Leży na plecach, z rozpostartymi skrzydłami. Nie może się odwrócić.

Co teraz?

Do stworzeń, które mam ochotę przytulać, nie należy. Stoję więc nad nim z mieszaniną współczucia, strachu i kompletnego braku pomysłu.

W końcu wymyślam: patyk.
Złapie się łapkami, podniosę go i odfrunie.

Plan wydaje mi się całkiem niezły.
Nietoperzowi mniej.

Boi się, syczy, patyka nie łapie.

Udaje mi się odwrócić go na brzuch. Idę do Żabki. Właściwie nie wiem po co. Chyba trochę z nadzieją, że kiedy wrócę, jego już nie będzie.

W sklepie pani wykłada produkty.
— Mogę zabrać tę tekturkę? Potrzebuję.

Wracam.
Czekam, aż nietoperz na nią wejdzie.
Podnoszę go do góry.

Odfruwa.

A ja zostaję z myślą, że przecież naprawdę miałam nadzieję, że nie będę musiała nic robić.

Lubię myśleć o sobie, że pomagam. Trochę trudniej, kiedy pomoc oznacza zatrzymanie się przy czymś, co budzi we mnie strach, i przyznanie: nie mam pojęcia, jak się za to zabrać.

Dobrze, że Zuzia go zauważyła.
Ja tego ranka widziałam głównie godzinę.

A Wam zdarzyło się ratować jakieś nietypowe zwierzę? Nietoperza ratowałam pierwszy raz. 🦇

Mam w domu stary zeszyt.Ma ponad 20 lat.😆Z jakiegoś powodu zaczęłam go pisać po angielsku.Nie pytajcie dlaczego.Nie mam ...
11/09/2026

Mam w domu stary zeszyt.

Ma ponad 20 lat.😆

Z jakiegoś powodu zaczęłam go pisać po angielsku.

Nie pytajcie dlaczego.

Nie mam pojęcia. 😂

Na pierwszych stronach napisałam:

„My dreams, inspiration. Just positive book. My book.”

A dalej znalazłam swoją „bucket list”.

Listę rzeczy, które wtedy chciałam zrobić.

Trochę jak wiadomość od dawnej siebie.

Niektóre zrobiłam.

Niektórych już wcale nie chcę.

A niektóre…

𝐊𝐮𝐫𝐚𝐤𝐢! 𝐍𝐚𝐝𝐚𝐥 𝐭𝐚𝐦 𝐬ą. 😄

Teraz mam czerwony.

Ten jest od dużych biznesowych pomysłów i projektów.

Czerwony, bo to energia działania.

Wymyśliłam sobie chyba, że jak zapiszę pomysł w czerwonym zeszycie, to szybciej się wydarzy. 😂

𝐓𝐚𝐤𝐢 𝐦𝐚𝐦 𝐬𝐲𝐬𝐭𝐞𝐦.

Nie zawsze działa.

Jest na przykład projekt fotograficzny „Ludzie z Zielonego Wzgórza”.

Niedokończony.

Miała być wystawa.

Nie było.

Co jakiś czas myślę, że chcę go reanimować.

Ale ostatnio poczułam coś innego:

𝐍𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝ę 𝐜𝐡𝐜ę.

I zaciekawiło mnie:

𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐰ł𝐚ś𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳?

Bo może ten projekt wcale nie czekał na lepszy plan.

Może 𝐣𝐚 𝐦𝐮𝐬𝐢𝐚ł𝐚𝐦 𝐳𝐧𝐚𝐥𝐞źć 𝐬𝐢ę 𝐰 𝐢𝐧𝐧𝐲𝐦 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐮.

I chyba właśnie stąd wzięło mi się myślenie o "Obecnym Ś𝐰𝐢𝐞𝐜𝐢𝐞".

Bo zanim zapytam siebie, dokąd chcę dojść, coraz częściej chcę wiedzieć:

𝐙 𝐣𝐚𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐰ł𝐚ś𝐜𝐢𝐰𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐫𝐮𝐬𝐳𝐚𝐦?

Jak ja coś chcę, to idę i gadam. I dostaję. 😎Tę strategię życiową sprzedała mi dzisiaj na ławce przypadkowo spotkana dzi...
09/09/2026

Jak ja coś chcę, to idę i gadam. I dostaję. 😎

Tę strategię życiową sprzedała mi dzisiaj na ławce przypadkowo spotkana dziewczynka.

I chyba trafiła na właściwy moment.

Siedziałam tam właśnie i rozkminiałam swój plan działania.

Bo czas na zmiany.

Mam pomysł. Wiem, w którą stronę chcę ruszyć.

Tylko próbowałam jeszcze strategicznie poukładać sobie, jak właściwie to zrobić.

I wtedy na ławce obok usiadła ona.

Najpierw usiadła.

Potem nogi wylądowały na oparciu.

Po chwili właściwie już leżała jak turystka na plaży 😎

Zaczęłyśmy gadać.

Okazało się, że właśnie kupiła gluta za 10 zł.

Kosztował 15.

Pogratulowałam jej i zapytałam:

— Jak ty to robisz, że dostajesz takie zniżki?

Popatrzyła na mnie i powiedziała:

— Proszę pani, jak ja coś chcę, to idę i gadam. I dostaję.

No tak 😂

Ja siedzę na ławce i strategicznie układam plan działania.

Ona idzie i gada.

Wracając do domu zobaczyłam, że bank zmienił witrynę.

Wielkimi literami:

WIERZ W SIEBIE.

I zaczęłam się śmiać.

Może to przypadek.

A może kiedy jakieś pytanie naprawdę za nami chodzi, zaczynamy zauważać odpowiedzi w miejscach, w których normalnie w ogóle byśmy ich nie szukali.

Czasem nawet na ławce obok.

I w glucie za dychę.

Może nie każdy plan trzeba jeszcze bardziej dopracować.

Niektóre trzeba w końcu zacząć sprawdzać.

01.05.2026 – ostatnie dwa dni to było trochę jak powrót do rzeczy prostych (i wcale nie oczywistych) 🌿🐢Najpierw blisko n...
01/05/2026

01.05.2026 – ostatnie dwa dni to było trochę jak powrót do rzeczy prostych (i wcale nie oczywistych) 🌿🐢

Najpierw blisko natury. Tak naprawdę blisko.Spotkanie ze zwierzętami, które nie było „atrakcją”, tylko doświadczeniem.

Było karmienie, było patrzenie w oczy, było takie ciche „wow, jaki to jest świat”.I ta herbatka gdzieś w środku tego wszystkiego…jak zatrzymanie, którego nawet nie planowałyśmy, a bardzo było potrzebne.

Piękne, czułe pożegnanie z Lombokiem.

A potem… wskoczyłyśmy w zupełnie inny rytm.

Turkus, słońce, trzy wyspy i żółwie.Takie prawdziwe. Blisko. Spokojne. Jakby miały cały czas świata.

Snorkeling zrobił nam radość w najczystszej postaci.Śmiech, lekkość i to uczucie, że przez chwilę naprawdę nic więcej nie trzeba.

I chyba właśnie o to chodzi.

Że zachwyt nie znika.On tylko czeka, aż zwolnisz na tyle, żeby znowu go poczuć.

28- 29.04.2026 – dwa dni, które trochę nas przewiały… i poukładały 🌿Najpierw przygoda „bez planu” (czyli wiadomo – najle...
30/04/2026

28- 29.04.2026 – dwa dni, które trochę nas przewiały… i poukładały 🌿

Najpierw przygoda „bez planu” (czyli wiadomo – najlepsza).Skutery, my z tyłu i emocje w pakiecie:50% „wow, jak pięknie”, 50% „czy ja na pewno podpisałam na to zgodę?” 😄

Dżungla zrobiła swoje – wciągnęła bez pytania.Było ślisko, było „po co nam to było?”,i oczywiście nasze nieśmiertelne: „chodź, jeszcze kawałek”.

A potem… wodospady.I nagle cisza w głowie, której nie da się zaplanować.

Dziś dla równowagi – tryb miękki.Plaża, łódki, słońce i my, które już nic nie muszą.

Lunch na piasku – ryba doprawiona wiatrem (polecamy, 10/10 😄)

I ten moment, kiedy patrzysz i serio nie wiesz:to jeszcze życie czy już pocztówka?

Chyba jedno i drugie. I chyba właśnie o to chodzi.

27.04.2026 – wczoraj zmieniłyśmy wyspę (i trochę perspektywę) 🌊Lombok przywitał nas spokojniej. Ciszej. Bardziej „po swo...
28/04/2026

27.04.2026 – wczoraj zmieniłyśmy wyspę (i trochę perspektywę) 🌊

Lombok przywitał nas spokojniej. Ciszej. Bardziej „po swojemu”.

Bez planu na „odhaczanie”.
Za to z dużą zgodą na nicnierobienie.

Trochę chodzenia przed siebie.
Trochę zatrzymywania się bez powodu.
Trochę patrzenia – na ludzi, kolory, tempo, które nie próbuje nikogo dogonić.

I jedzenie… takie, które nie potrzebuje wielkich słów.
Proste, lokalne, prawdziwe.
Testujemy, próbujemy, czasem zgadujemy, co właśnie jemy – i śmiejemy się przy tym jak dzieci.

Jest w tym wszystkim jakaś lekkość.
Bez napinki, bez „trzeba zobaczyć wszystko”.

Bardziej:
zobaczyć to, co jest.
I zostać z tym chwilę dłużej.

I może właśnie o to chodzi w takich miejscach —
żeby nic wielkiego się nie wydarzyło,
a jednak coś w środku delikatnie się poukładało 🤍

26.04.2026 –  ostani dzień wolny na Bali, czyli weszłyśmy w tryb… 67 😄Bez planu.Bez „muszę”.Za to z ogromnym „chcę — alb...
26/04/2026

26.04.2026 – ostani dzień wolny na Bali, czyli weszłyśmy w tryb… 67 😄

Bez planu.
Bez „muszę”.
Za to z ogromnym „chcę — albo nie chcę i to też jest okej”.

Jedne odpłynęły w masażach (ciało: dziękuję, wracam do życia),
inne poszły przed siebie bez mapy i bez potrzeby, żeby gdziekolwiek dojść,
a część z nas wybrała ocean i medytację pt. „patrzę w wodę i nic więcej nie trzeba”.

I wydarzyło się coś jeszcze pięknego —
najmłodsze uczestniczki zaliczyły swój pierwszy manicure w życiu.
Trochę ekscytacji, trochę niepewności, dużo śmiechu i to spojrzenie:
„czy ja właśnie wchodzę w nowy level bycia sobą?” ✨

Bo to jest właśnie ten moment podróży, którego się nie planuje:
kiedy między „zobaczyć” a „odhaczyć” pojawia się „poczuć”.

A ten nasz „67”?
To już nie trend.
To stan.

W którym nic nie trzeba,
a wszystko jakoś się zgadza🤗

Bali nas trochę rozbroiło 🤍Były miejsca, które wyglądają jak z pocztówki.I ten moment, kiedy patrzysz i myślisz: „serio…...
25/04/2026

Bali nas trochę rozbroiło 🤍

Były miejsca, które wyglądają jak z pocztówki.
I ten moment, kiedy patrzysz i myślisz: „serio… to się dzieje naprawdę?”

Ale to nie o widoki chodzi najbardziej.

Coś się wczoraj wyciszyło.
Tak bez zapowiedzi.
Między jednym „wow” a drugim.

Był śmiech (bo wiadomo – my 😄),
ale był też moment, kiedy każda z nas była trochę bardziej w sobie niż obok.

A potem woda.
Rytuał.
I to uczucie, którego nie da się ładnie opisać.

Trochę jakby coś spłynęło.
Trochę jakby zrobiło się więcej miejsca.

Nie było idealnie.
Było prawdziwie.

I może właśnie dlatego tak porusza.

Było głęboko.
Było spokojnie.
Było nasze.

I gdzieś pomiędzy tym wszystkim przyszła taka myśl,
że może właśnie po to jedzie się tak daleko…

żeby wrócić bliżej siebie

24.04.2026 – Bali dało nam „full experience” 🌿Zaczęłyśmy od tarasów ryżowych – zielono tak, że oczy nie wiedziały, gdzie...
24/04/2026

24.04.2026 – Bali dało nam „full experience” 🌿

Zaczęłyśmy od tarasów ryżowych – zielono tak, że oczy nie wiedziały, gdzie patrzeć.
Były huśtawki (tak, były krzyki i śmiech 😄), były zdjęcia „jak z Instagrama… tylko nasze”.

Potem świątynia i moment zatrzymania.
Taki prawdziwy.
Nie na pokaz. Dla siebie.

A później… kawa.
I to nie byle jaka – tylko cała opowieść o tym, skąd bierze się coś, co pijemy codziennie trochę bezrefleksyjnie.

Lunch z widokiem na wulkan?
Powiedzmy tak… apetyt na życie wzrósł nam tam podejrzanie szybko 😄

Na koniec – małpy, nietoperze i nasze wewnętrzne dzieci w pełnej ekscytacji.

To był dzień, w którym było wszystko.
I chyba właśnie za to kochamy takie podróże.

A wieczorem… Devdan Show.

I powiem tak:
to nie był spektakl. To było doświadczenie.

Kolory, światła, taniec, akrobatyka – wszystko tak intensywne, że w pewnym momencie patrzyłyśmy na siebie z miną:
„czy my to naprawdę widzimy?”

I gdzieś między jednym „wow” a drugim przyszła taka myśl:
jak bardzo świat jest różnorodny.
I jak bardzo my potrzebujemy czasem wyjść poza swoją codzienność, żeby to naprawdę poczuć.

Wróciłyśmy trochę cichsze.
Trochę bardziej poruszone.

I z takim cichym poczuciem, że właśnie po to się gdzieś jedzie – żeby wrócić trochę bardziej do siebie😍

Adres

Lecha 4
Tczew
83-110

Telefon

+48604224075

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Aga Buczma i Wylęgarnia Talentów opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Aga Buczma i Wylęgarnia Talentów:

Skróty

Udostępnij