28/05/2026
GMINA JASIENICA: CZY SAMORZĄD STAŁ SIĘ PRYWATNYM FOLWARKIEM? 🇵🇱❌
Drodzy Mieszkańcy, głośny reportaż Wirtualnej Polski bezlitośnie obnaża mechanizmy, do jakich miało dochodzi w cieniu Jasienickiej Strefy Ekonomicznej. To, co miało być sukcesem całej gminy, okazuje się historią, która budzi ogromne wątpliwości etyczne i prawne.
Krótkie podsumowanie faktów z artykułu:
▪️ Wójt Janusz Pierzyna przez lata kupował od mieszkańców tanie działki rolne.
▪️ Następnie gmina, którą kieruje, zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego, przekształcając te same grunty w atrakcyjne działki komercyjne – co drastycznie podniosło ich wartość i majątek wójta.
▪️ Blisko 500 mieszkańców podpisało petycję, czując się pominiętymi, a eksperci wprost mówią o wykorzystaniu stanowiska do prywatnych celów.
Sprawa zatajenia realnej wartości gruntów w oświadczeniach majątkowych trafiła już do Prokuratury Krajowej.
Gdzie tkwi źródło problemu? Niewątpliwie wieloletnim zasiedzeniu na urzędzie.
Janusz Pierzyna rządzi Jasienicą już 7. kadencję. Ta sprawa to podręcznikowy dowód na to, dlaczego zasada dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast jest absolutną koniecznością.
Kiedy jedna osoba dzierży władzę przez ćwierć wieku, zaciera się granica między tym, co publiczne, a tym, co prywatne. Urząd obrasta pajęczyną powiązań, urzędnicy boją się sprzeciwić, a głos mieszkańców przestaje się liczyć.
Dwukadencyjność to nie jest "wymysł polityczny" – to bezpiecznik dla demokracji i szansa na realną zmianę. Ograniczenie czasu sprawowania władzy:
➡️ Wietrzy urzędy i przecina lokalne układy.
➡️ Wprowadza nową energię i świeże spojrzenie na potrzeby mieszkańców.
➡️ Zmusza rządzących do pamiętania, że są tylko urzędnikami na określony czas, a nie dożywotnimi monarchami.
Udostępniajcie dalej!